strona główna


2-0-0-6


I nastał zupełnie...
...NOWY -Dwa tysiące szósty ...rok,ktory zaczynam ubolewajac nad zlosliwoscią i nietrwaloscia przedmiotow martwych:P
Komputer niedziala,telefon takze:/
Nowy rok odcina mnie od wirtualnej i smsowo telefonicznej rzeczywistosci...
Poza tym stres przynosi.Na tydzien przed egzaminami,ktore juz straszyć zaczynaja...
Podwojnie,bo z i filozofii i z pedagogiki i dlatego ,że zostalam z tym sama,nawet nie mam komu ponarzekac:P
R. wyjechał do szkoły. G. wrocila z Mazur ale z nią narzekac się nie da,bo ona w przeciwienstwie do mnie egzaminami az tak bardzo sie nie przejmuje,ale tez swoim tomiwisizmem jakos mnie nie zaraza... .
No nic pewnie jakos to bedzie...a moze jak tak nie za fajnie sie ten rok zaczyna to pozniej wszystko jak to wmym zyciu czesto zwyklo bywac - bedzie na odwrot...?:)

Załuje,że nie pogadałam dłuzej z A.
Dobrze było go przynajmniej zobaczyc... .

...i dobrze było,gdy swiat zaparował od 2-ch razy...
...i dobrze bylo poczuć ciarki na calym ciele.
...i znowu morze zobaczyć... .

a ze starego roku...
pozbyć sie blokady,przetrwac ją z Nim,
uczyć K,i zacząc się uczyć,spotkac się z Ł.



by guzik 2006-01-04 19:21:29 skomentuj (4)